Milkniesz w kłótni, mimo że w głowie masz mnóstwo słów? Czym jest reakcja zamrożenia – Besure – Platforma Psychoterapii Online

Milkniesz w kłótni, mimo że w głowie masz mnóstwo słów? Czym jest reakcja zamrożenia

7 min czytania

Stoisz naprzeciwko kogoś, kto podniósł na Ciebie głos.

Sekundę wcześniej miałaś/eś w głowie całe zdania. Argumenty. Rzeczy, które chciałaś/eś powiedzieć od miesięcy.

A teraz nic.

Usta się nie otwierają. Myśli gdzieś uciekły. Stoisz i patrzysz, jakbyś oglądała/oglądał to z boku.

Później, w drodze do domu albo w nocy, wszystko wraca. Nagle wiesz dokładnie, co powinnaś/powinieneś była powiedzieć. Ale wtedy - nic. Cisza, w której ktoś mógłby pomyśleć, że się zgadzasz. Że Ci to nie przeszkadza.

A Ty po prostu zniknęłaś/zniknąłeś na chwilę we własnym ciele.

Czym jest reakcja zamrożenia

Kiedy mówi się o reakcji na zagrożenie, najczęściej pada hasło „walcz albo uciekaj" (ang. fight or flight). Jest jeszcze trzecia, znacznie starsza ewolucyjnie odpowiedź: zamrożenie (freeze).

Psychiatra Henry Bracha w swojej pracy z 2004 roku, opublikowanej w czasopiśmie CNS Spectrums, zaproponował rozszerzony model reakcji na ostry stres - opisał go jako sekwencję pięciu „F": freeze (zamrożenie), flight (ucieczka), fight (walka), fright (przerażenie/omdlenie funkcjonalne) i faint (utrata przytomności). Co ważne, według Brachy zamrożenie pojawia się jako pierwsza, najbardziej pierwotna reakcja układu nerwowego na zagrożenie - jeszcze zanim organizm „zdecyduje", czy walczyć, czy uciekać.

Zamrożenie to nie jest decyzja. To odruch. Ciało robi to za Ciebie, zanim świadomy umysł zdąży cokolwiek wybrać. Głos gaśnie, mięśnie tężeją albo miękną, myślenie zwalnia, czasem pojawia się uczucie, jakby patrzyło się na sytuację z boku. To dokładnie ten moment, w którym „wiedziałaś/eś, co chcesz powiedzieć", a jednak nic nie wychodziło.

Skąd się to bierze - trochę biologii i trochę historii życia

Neurobiolog Stephen Porges w swojej teorii poliwagalnej, opisanej między innymi w artykule z 2009 roku w Cleveland Clinic Journal of Medicine, pokazał, że nasz układ nerwowy nieustannie, poza świadomością, skanuje otoczenie pod kątem bezpieczeństwa - proces ten nazwał neurocepcją. Kiedy neurocepcja „wykryje" zagrożenie, a jednocześnie oceni, że walka i ucieczka nie są możliwe albo bezpieczne, uruchamia się starszy ewolucyjnie mechanizm - dosłownie ten sam, który u zwierząt objawia się jako bezruch tonusowy (tonic immobility), znany choćby z reakcji małych ssaków, które „udają martwe" wobec drapieżnika.

A skąd bierze się to, że akurat Ty reagujesz zamrożeniem, a nie na przykład podniesionym głosem? Bardzo często - z dzieciństwa. Jeśli dorastałaś/eś w domu, w którym konflikt był nieprzewidywalny albo niebezpieczny, a walka czy ucieczka nie wchodziły w grę (bo przecież nie da się „uciec" ani „walczyć" z rodzicem, od którego jesteś zależna/y), układ nerwowy uczył się jedynej dostępnej strategii: znieruchomieć, zamilknąć, stać się niewidzialnym, dopóki burza nie minie. Psychiatra Bessel van der Kolk w książce The Body Keeps the Score (2014) opisuje, jak takie wczesne doświadczenia zapisują się w ciele na poziomie, do którego świadomy umysł często nie ma dostępu - stąd poczucie, że reakcja „przychodzi znikąd".

Przekonania, które to podtrzymują

Osoby, u których zamrożenie stało się głównym trybem reagowania na konflikt, często noszą w sobie ciche założenia, które nigdy nie zostały nazwane wprost:

„Skoro się nie odzywam, to znaczy, że jestem słaba/słaby."

„Powinnam/powinienem była coś powiedzieć, że milczałam/em, to moja wina."

„Jeśli zamilknę, przynajmniej nikomu się nie narażę."

„Nie umiem się bronić, więc lepiej w ogóle nie wchodzić w konflikt."

„Coś jest ze mną nie tak, skoro w ważnych momentach po prostu znikam."

Te zdania brzmią jak ocena charakteru. W rzeczywistości opisują coś zupełnie innego - fizjologiczną reakcję układu nerwowego, która kiedyś była racjonalną strategią przetrwania, a dziś włącza się automatycznie, nawet gdy sytuacja wcale nie jest tak groźna, jak ta z przeszłości.

Co możesz z tym zrobić

Pierwszy krok to zwykle rozpoznanie, a nie natychmiastowa próba „naprawienia" tego. Samo zauważenie - „to jest zamrożenie, nie moja słabość" - już zmienia relację z tym doświadczeniem.

Warto zwrócić uwagę na wczesne sygnały w ciele, które pojawiają się, zanim dojdzie do pełnego zamrożenia: spłycony oddech, zimne dłonie, wrażenie oddalenia od własnego ciała, uczucie „waty" w głowie. Rozpoznanie tych sygnałów daje więcej czasu, zanim system nerwowy przejdzie w pełny tryb bezruchu.

Pomocne bywają też proste, fizyczne kotwice - oparcie stóp mocno o podłogę, przyciśnięcie dłoni do uda, powolne wydychanie powietrza dłużej niż wdech. Nie chodzi o to, żeby „przekonać się" do odwagi w danej chwili - to rzadko działa. Chodzi o to, żeby dać ciału sygnał, że w tym konkretnym „teraz" jest bezpieczniej, niż było kiedyś.

Warto też rozmawiać o tym poza momentem konfliktu - z bliską osobą albo z terapeutą - żeby zbudować sobie język na to, co dzieje się w środku, kiedy na zewnątrz panuje cisza.

Zamiast oceniać się za milczenie

Jeśli po każdej trudnej rozmowie wracasz do domu z listą zdań, które „powinnaś/powinieneś była powiedzieć", to nie jest dowód na to, że jesteś zbyt słaba/słaby, żeby się bronić. To dowód na to, że Twój układ nerwowy nauczył się kiedyś, w jakichś okolicznościach, że milczenie było najbezpieczniejszą z dostępnych opcji.

Ten wzorzec da się zmieniać - nie przez samą siłę woli, ale przez powolne uczenie ciała, że dzisiejsze „tu i teraz" nie jest tym samym miejscem, w którym milczenie było jedynym ratunkiem.

Kiedy warto porozmawiać ze specjalistą?

  • Zamrożenie w konflikcie zdarza Ci się na tyle często, że unikasz ważnych rozmów, żeby go nie doświadczyć.
  • Po każdej kłótni czujesz silny wstyd lub złość na siebie za to, że „nic nie powiedziałaś/eś".
  • Zauważasz, że zamrożenie pojawia się głównie w jednej relacji - i zastanawiasz się, czy ta relacja jest dla Ciebie bezpieczna.
  • Towarzyszy temu poczucie oderwania od ciała lub rzeczywistości, które utrzymuje się długo po zakończeniu sytuacji.
  • Masz wrażenie, że ten wzorzec powtarza się od dzieciństwa i wpływa na wiele obszarów Twojego życia.
  • Zastanawiasz się, czy źródłem tej reakcji mogą być dawne, trudne doświadczenia, których nie do końca rozumiesz.

Jeśli zamrożenie pojawia się w relacji, w której czujesz się zagrożona/y fizycznie lub emocjonalnie - to ważny sygnał, żeby porozmawiać z kimś zaufanym o bezpieczeństwie tej relacji. W Polsce działa całodobowo Niebieska Linia: 800 120 002 - dla osób doświadczających przemocy domowej. Jeśli potrzebujesz wsparcia w kryzysie psychicznym, możesz zadzwonić na Centrum Wsparcia dla Osób w Kryzysie Psychicznym: 800 70 22 22, albo na Telefon Zaufania dla Dorosłych: 116 123.

Treść tego artykułu ma charakter psychoedukacyjny i nie zastępuje konsultacji ze specjalistą.

Źródła:

Bracha, H. S. (2004). Freeze, flight, fight, fright, faint: Adaptationist perspectives on the acute stress response spectrum. CNS Spectrums, 9(9), 679-685. https://doi.org/10.1017/S1092852900001954

Porges, S. W. (2009). The polyvagal theory: New insights into adaptive reactions of the autonomic nervous system. Cleveland Clinic Journal of Medicine, 76(Suppl 2), S86-S90. https://doi.org/10.3949/ccjm.76.s2.17

Van der Kolk, B. (2014). The Body Keeps the Score: Brain, Mind, and Body in the Healing of Trauma. Viking.

Herman, J. L. (1992). Trauma and Recovery: The Aftermath of Violence - From Domestic Abuse to Political Terror. Basic Books.

Natychmiastowa Pomoc

Jeśli potrzebujesz natychmiastowej pomocy, zadzwoń:

116 123 Telefon Zaufania dla Dorosłych116 111 Telefon Zaufania dla Dzieci i Młodzieży800 70 22 22 Centrum wsparcia dla osób w kryzysie psychicznym22 484 88 01 Antydepresyjny telefon zaufania Itaka112 Numer alarmowy w sytuacji zagrożenia życia lub zdrowia