Trzy miesiące temu pisaliście do siebie codziennie.
Teraz nic. Żadnej wiadomości, żadnego wyjaśnienia, żadnego "to koniec".
Wiesz, że ta osoba żyje. Może nawet widziałaś/eś jej zdjęcie na czyimś profilu, uśmiechniętą, jakby nic się nie stało.
a mimo to czujesz, jakby odeszła.
Czym jest żałoba niejednoznaczna
Termin żałoba niejednoznaczna (ang. ambiguous loss) wprowadziła do psychologii Pauline Boss, badaczka z Uniwersytetu Minnesoty, w książce Ambiguous Loss: Learning to Live with Unresolved Grief z 1999 roku. Opisała nim sytuację, w której ktoś jest jednocześnie obecny i nieobecny - fizycznie żyje, ale relacja z nim się skończyła, albo odwrotnie: jest przy Tobie ciałem, ale psychicznie już go tam nie ma.
Boss wyróżniła dwa typy takiej utraty. Pierwszy to sytuacja, w której ktoś jest fizycznie nieobecny, ale psychicznie wciąż "jest" - zaginięcie, rozwód z odcięciem kontaktu, dziecko oddane do adopcji, ktoś, kto po prostu zniknął (ghosting też się tu mieści). Drugi typ jest odwrotny: osoba jest fizycznie obecna, ale psychicznie nieobecna - choroba otępienna, uzależnienie, ciężka choroba psychiczna, czasem po prostu emocjonalna niedostępność rodzica, który siedzi w tym samym pokoju, ale nigdy naprawdę Cię nie widział.
To, co łączy obie sytuacje, to brak zamknięcia. Klasyczna żałoba ma swój rytuał, potwierdzenie, punkt, od którego można zacząć liczyć czas gojenia. Żałoba niejednoznaczna nie ma nic z tych rzeczy. Boss pisała, że to właśnie ta niejasność - a nie sama strata - czyni to doświadczenie tak wyczerpującym.
Skąd się bierze to uczucie "zawieszenia"
W artykule z 2010 roku, opublikowanym w czasopiśmie Pastoral Psychology, Boss opisała, dlaczego mózg tak źle radzi sobie z tego rodzaju utratą. Ludzki system poznawczy potrzebuje domknięcia, żeby przejść przez proces żałoby - w klasycznym modelu jest śmierć, jest pogrzeb, jest moment, w którym otoczenie potwierdza: tak, straciłaś/eś kogoś, teraz można żałować. Przy żałobie niejednoznacznej tego potwierdzenia nie ma. Nikt nie przynosi kwiatów. Nikt nie mówi "przykro mi z powodu Twojej straty", bo formalnie nic nie umarło.
To prowadzi do stanu, który Boss nazwała zamrożonym smutkiem - żałoba nie może się "domknąć", bo wciąż istnieje jakaś, choćby minimalna, możliwość powrotu tej osoby. Ten stan niepewności utrzymuje układ nerwowy w gotowości, jakby sprawa wciąż była otwarta. Trudno przejść dalej, kiedy część Ciebie wciąż czeka na telefon, na wiadomość, na wyjaśnienie.
Współczesny wariant tego zjawiska - ghosting, czyli nagłe zerwanie kontaktu bez wyjaśnienia - badali Gili Freedman, Darcey Powell, Benjamin Le i Kipling Williams. W badaniu opublikowanym w 2019 roku w Journal of Social and Personal Relationships sprawdzili, jak ludzie interpretują takie zniknięcie w zależności od tego, czy wierzą, że relacje "są sobie pisane" (implicit theory of destiny), czy raczej "trzeba nad nimi pracować". Osoby wierzące w "przeznaczenie" relacji częściej postrzegały ghosting jako mniej okrutny sposób zakończenia znajomości - co pokazuje, że to, jak przeżywamy taką utratę, zależy też od naszych wcześniejszych przekonań o tym, czym w ogóle jest relacja.
Przekonania, które to podtrzymują
Osoby zmagające się z żałobą niejednoznaczną często noszą w sobie zestaw cichych założeń, które utrudniają im pozwolenie sobie na smutek:
„Skoro on/ona żyje, to nie mam prawa tego przeżywać jak żałobę."
„Może jeszcze wróci, więc nie mogę się poddać i przestać czekać."
„Inni by pomyśleli, że przesadzam, gdybym powiedziała/powiedział, jak bardzo to boli."
„Powinnam/powinienem już to przeboleć, minęło tyle czasu."
„Nie mam prawa do żałoby bez pogrzebu, bez potwierdzenia, że coś naprawdę się skończyło."
Te zdania brzmią jak racjonalne argumenty. W rzeczywistości to sposób, w jaki umysł próbuje poradzić sobie z sytuacją, która nie mieści się w żadnym znanym scenariuszu straty.
Co możesz z tym zrobić
Boss w swojej pracy klinicznej podkreślała coś, co brzmi paradoksalnie: celem nie jest znalezienie zamknięcia, tylko nauczenie się żyć z niejednoznacznością. Czasem domknięcie po prostu nie nadejdzie - osoba nie wróci z wyjaśnieniem, rodzic z demencją nie odzyska pamięci, kontakt nie zostanie wznowiony. Praca polega na tym, żeby przestać czekać na moment, który może nigdy nie nadejść, a zacząć budować życie obok tej niepewności, zamiast w oczekiwaniu na jej koniec.
Pomaga nazwanie tego, co się dzieje, wprost - że to jest żałoba, nawet jeśli nie pasuje do żadnego rytuału. Pomaga też znalezienie kogoś, kto nie będzie mówił "przecież on żyje, o co ci chodzi" - terapeuty, grupy wsparcia albo choćby jednej osoby, która rozumie, że strata nie musi oznaczać śmierci, żeby bolała.
Jest też różnica między "czekaniem" a "trzymaniem drzwi otwartych". Można przestać codziennie sprawdzać telefon i jednocześnie nie zamykać całkowicie możliwości, że kiedyś coś się zmieni. Te dwie rzeczy nie muszą się wykluczać.
Zamiast szukać zamknięcia, którego może nie być
Jeśli czekasz na wyjaśnienie, które prawdopodobnie nigdy nie nadejdzie, to może oznaczać to, że przeżywasz stratę.
Można nauczyć się nosić w sobie i tę osobę, i jej brak jednocześnie. Nie od razu, nie bez bólu, ale da się to zrobić - nawet jeśli nikt nigdy nie powie Ci wprost, że masz do tego prawo.
Kiedy warto porozmawiać ze specjalistą?
- Minęło dużo czasu, a codziennie wciąż sprawdzasz telefon albo czyjś profil w mediach społecznościowych, licząc na kontakt.
- Czujesz, że nie masz prawa do żałoby, bo formalnie nikt nie umarł, i to poczucie zaczyna Cię wyczerpywać.
- Trudno Ci angażować się w nowe relacje, bo część Ciebie wciąż czeka na tę jedną osobę.
- Sytuacja dotyczy kogoś z Twojej rodziny (np. rodzica z uzależnieniem albo demencją) i czujesz się winna/winny, że w ogóle żałujesz kogoś, kto jeszcze żyje.
- Zauważasz u siebie objawy przewlekłego smutku, drażliwości albo wycofania, które nie mijają mimo upływu miesięcy.
Treść tego artykułu ma charakter psychoedukacyjny i nie zastępuje konsultacji ze specjalistą.
Źródła:
Boss, P. (1999). Ambiguous Loss: Learning to Live with Unresolved Grief. Harvard University Press.
Boss, P. (2010). The trauma and complicated grief of ambiguous loss. Pastoral Psychology, 59(2), 137-145. https://doi.org/10.1007/s11089-009-0264-0
Freedman, G., Powell, D. N., Le, B., & Williams, K. D. (2019). Ghosting and destiny: Implicit theories of relationships predict beliefs about ghosting. Journal of Social and Personal Relationships, 36(3), 905-924. https://doi.org/10.1177/0265407517748791