Dlaczego czujesz się samotny/a nawet w bliskich relacjach? O dorastaniu z emocjonalnie niedojrzałym rodzicem – Besure – Platforma Psychoterapii Online

Dlaczego czujesz się samotny/a nawet w bliskich relacjach? O dorastaniu z emocjonalnie niedojrzałym rodzicem

7 min czytania

Ta sama uwaga od partnera. Raz przechodzi bez echa. Innym razem czujesz, jak w kilka sekund robi Ci się gorąco, głos Ci się łamie, a w głowie huczy.

Ten sam mail od szefowej z jednym zdaniem poprawek. W poniedziałek myślisz „ok, poprawię". W piątek po ciężkim tygodniu czytasz go i czujesz, jakby ktoś napisał, że się do niczego nie nadajesz.

Zastanawiasz się potem, co jest z Tobą nie tak. Dlaczego raz jesteś „normalna", a raz reagujesz jakby ktoś przekroczył zupełnie inną granicę, chociaż sytuacja była właściwie ta sama.

Albo dzieje się odwrotnie. Zamiast wybuchać, gasisz się. Nagle nie masz nic do powiedzenia. Ktoś pyta, co się stało, a Ty czujesz pustkę tam, gdzie powinna być odpowiedź.

Jeśli to brzmi znajomo, ten artykuł jest dla Ciebie.

Czym jest okno tolerancji?

Pojęcie okna tolerancji wprowadził amerykański psychiatra Dan Siegel w książce The Developing Mind (1999), żeby opisać zakres pobudzenia emocjonalnego, w którym człowiek jest w stanie myśleć jasno, czuć swoje emocje i jednocześnie nad nimi panować. To strefa, w której możesz usłyszeć trudną informację, poczuć złość czy smutek, i wciąż pozostać sobą - zdolną do rozmowy, do namysłu, do wyboru reakcji.

Kiedy pobudzenie wychodzi poza tę strefę w górę, wchodzisz w stan, który terapeuci określają jako hiperpobudzenie. To właśnie ten wybuch, który po fakcie wydaje się nieproporcjonalny. Serce bije szybciej, myśli pędzą, trudno usiedzieć w miejscu, łatwo o płacz, krzyk albo słowa, których później żałujesz.

Kiedy pobudzenie spada poniżej dolnej granicy okna, pojawia się hipopobudzenie. To stan odrętwienia, wyłączenia, mgły w głowie. Nie masz dostępu do słów ani do energii. Z zewnątrz możesz wyglądać na spokojną. W środku czujesz pustkę albo ciężar, którego nie potrafisz nazwać.

Ważne: żadna z tych reakcji nie jest wyborem ani wadą charakteru. To fizjologia. Twój układ nerwowy w danej chwili ocenia, ile jest w stanie unieść, i reaguje odpowiednio do tego, ile miejsca w oknie zostało, a nie do tego, jak duża naprawdę jest sytuacja z zewnątrz.

Skąd się bierze szerokość Twojego okna

Okno tolerancji nie ma stałego rozmiaru. U jednej osoby jest szerokie - potrafi znieść sporo napięcia, zanim wypadnie poza nie. U innej jest wąskie - nawet niewielki bodziec wystarczy, żeby je przekroczyć.

Ten rozmiar może kształtować się we wczesnym dzieciństwie, w relacji z opiekunami. Neurobiolog Allan Schore, jeden z czołowych badaczy regulacji emocjonalnej, opisał w swojej pracy Affect Dysregulation and Disorders of the Self (2003), że zdolność do samoregulacji nie rodzi się gotowa. Niemowlę nie umie samo się uspokoić - uczy się tego poprzez tysiące powtórzeń, w których dorosły dostraja się do jego pobudzenia: kołysze, ścisza głos, czeka, aż napięcie opadnie. Z czasem dziecko internalizuje ten proces i zaczyna robić to samo dla siebie.

Jeśli dorastałaś czy dorastałeś w domu, gdzie ktoś regularnie Cię uspokajał i towarzyszył trudnym emocjom, Twoje okno tolerancji miało szansę stać się szerokie. Jeśli natomiast emocje były ignorowane, wyśmiewane, karane albo, przeciwnie, dom sam był źródłem chaosu i nieprzewidywalności, układ nerwowy uczył się czegoś innego: że świat jest niebezpieczny, a napięcia trzeba pilnować bez niczyjej pomocy. Okno zostaje wtedy węższe, a próg, po którym wypadasz poza nie, znacznie niższy.

Terapeutka Pat Ogden wraz ze współautorami, w książce Trauma and the Body (2006), pokazuje, że doświadczenie przeciążenia, zwłaszcza powtarzalnego, z którego nie było ucieczki, zawęża okno tolerancji na długie lata, nawet jeśli sytuacja życiowa dawno się zmieniła. Układ nerwowy nie działa na podstawie kalendarza. Działa na podstawie tego, czego się nauczył.

Warto dodać, że okno tolerancji nie jest stałe nawet u tej samej osoby z dnia na dzień. Zwęża je zmęczenie, brak snu, głód, choroba, nagromadzony stres z innych obszarów życia. To dlatego ten sam komentarz w poniedziałek jest niczym, a w piątek wszystkim.

Przekonania, które to podtrzymują

Kiedy wypadasz poza okno tolerancji regularnie, łatwo zbudować sobie na ten temat historię, która wcale nie pomaga.

„Jestem przewrażliwiona/przewrażliwiony." Zamiast rozpoznać, że układ nerwowy jest przeciążony, etykietujesz siebie jako osobę wadliwą.

„Powinnam/powinienem umieć się kontrolować." Traktujesz reakcję fizjologiczną tak, jakby była kwestią silnej woli, więc po wybuchu dokładasz sobie jeszcze wstyd.

„Skoro nic nie czuję, to znaczy, że mi nie zależy." To błędne rozpoznanie hipopobudzenia - odrętwienie mylone jest z obojętnością, podczas gdy to często najgłębsza forma przeciążenia.

„Inni radzą sobie z tym bez problemu, więc coś jest ze mną nie tak." Porównywanie się bez świadomości, że każde okno tolerancji ma inną historię i inną szerokość.

Te przekonania nie chronią Cię. Utrudniają rozpoznanie tego, co naprawdę się dzieje, i odsuwają w czasie moment, w którym mogłabyś czy mógłbyś zacząć sobie realnie pomagać.

Co możesz z tym zrobić

Pierwszym krokiem nie jest próba „bycia silniejszą" ani zmuszanie się do spokoju na siłę. To zwykle pogłębia problem, bo dokłada kolejną warstwę napięcia do układu nerwowego, który już jest przeciążony.

Pomocne jest rozpoznawanie własnych sygnałów wczesnego ostrzegania, zanim wypadniesz “poza okno”. To może być spłycony oddech, zaciśnięta szczęka, chęć, żeby kogoś uciszyć albo wyjść z pokoju. Im wcześniej je zauważysz, tym więcej masz opcji do wyboru, zanim reakcja przejmie stery.

Pomaga też budowanie tego, co terapeuci nazywają zasobami regulacyjnymi - prostych, dostępnych sposobów na uspokojenie układu nerwowego, zanim dojdzie do przeciążenia. To może być wolniejszy wydech niż wdech, kontakt stóp z podłogą, chwila w ciszy, zanim odpowiesz.

Warto też zauważyć, co poszerza, a co zawęża Twoje okno na co dzień: sen, jedzenie, przerwy w ciągu dnia, kontakt z ludźmi, przy których czujesz się bezpiecznie. To nie są dodatki do „prawdziwej pracy nad sobą". To fundament, bez którego żadna technika oddechowa długo nie zadziała.

Okno tolerancji można poszerzać. Powoli, bez pośpiechu, często właśnie w relacji, z terapeutą, z bliską osobą, która potrafi zostać przy Tobie, gdy jest trudno, tak jak kiedyś ktoś powinien zostać przy Tobie, a może nie zawsze mógł.

Kiedy warto porozmawiać ze specjalistą?

  • Wybuchy albo wyłączanie się zdarzają się na tyle często, że zaczynają szkodzić Twoim relacjom lub pracy.
  • Po silnej reakcji emocjonalnej masz trudność wrócić do równowagi przez wiele godzin, a czasem dni.
  • Czujesz, że drobne sytuacje regularnie wywołują reakcje niewspółmierne do ich skali, a nie potrafisz zrozumieć dlaczego.
  • Zauważasz, że coraz częściej „wyłączasz się" emocjonalnie, nawet w sytuacjach, które kiedyś by Cię poruszyły.
  • Masz wrażenie, że żyjesz w ciągłym napięciu, jakbyś czekała na kolejne przeciążenie.
  • Podejrzewasz, że u podstaw Twoich reakcji leżą doświadczenia z dzieciństwa, których nigdy nie miałaś okazji przepracować.

Treść tego artykułu ma charakter psychoedukacyjny i nie zastępuje konsultacji ze specjalistą.

Źródła:

Siegel, D. J. (1999). The Developing Mind: How Relationships and the Brain Interact to Shape Who We Are. Guilford Press.

Schore, A. N. (2003). Affect Dysregulation and Disorders of the Self. W. W. Norton & Company.

Ogden, P., Minton, K., & Pain, C. (2006). Trauma and the Body: A Sensorimotor Approach to Psychotherapy. W. W. Norton & Company.

Porges, S. W. (2011). The Polyvagal Theory: Neurophysiological Foundations of Emotions, Attachment, Communication, and Self-Regulation. W. W. Norton & Company.

van der Kolk, B. A. (2014). The Body Keeps the Score: Brain, Mind, and Body in the Healing of Trauma. Viking.

Natychmiastowa Pomoc

Jeśli potrzebujesz natychmiastowej pomocy, zadzwoń:

116 123 Telefon Zaufania dla Dorosłych116 111 Telefon Zaufania dla Dzieci i Młodzieży800 70 22 22 Centrum wsparcia dla osób w kryzysie psychicznym22 484 88 01 Antydepresyjny telefon zaufania Itaka112 Numer alarmowy w sytuacji zagrożenia życia lub zdrowia